
Photo by Zara (Creative Commons).
Mówi się, że dobre zdjęcie potrafi znaczyć tyle co i tysiąc słów. Ilustracje przyciągają wzrok i często znacznie zwiększają atrakcyjność naszych wpisów.
Tylko skąd wziąć dobrą fotkę? Przecież nie będziemy za każdym razem ganiać po mieście z aparatem, żeby zdobyć odpowiednie materiały. Większość ludzi radzi sobie pożyczając obrazki znalezione na innych stronach. Ja należę do tej garstki osób, która ma opory przy używaniu czyjejś własności bez uzyskania na to zgody. Dlatego, kiedy szukam ilustracji na jedną z moich stron, swoje kroki kieruję do jednego z serwisów oferujących tysiące (a nawet miliony) fotografii wraz z dołączonymi do nich licencjami, pozwalającymi na ich używanie bez nadszarpywania własnego sumienia i nerwów właścicieli. Oto one:
Sxc.hu to serwis z tzw. stock photos, czyli, w założeniu, profesjonalnymi fotografiami, które łatwo będzie nam dopasować do tekstów na naszych stronach. Zaletą Sxc jest to, że zdjęcia są darmowe i skatalogowane według jasnych kategorii (biznes, ludzie, owoce, itp.).
Spora część użytkowników Sxc.hu swoje ilustracje opatruje najbardziej liberalną licencją, ale od jakiegoś czasu przybywa obrazków, których użycie obarczone jest dodatkowymi warunkami. Często trzeba poinformować autora o celach w jakich użyliśmy jego fotografię (zwykle wystarczy zostawić link), albo prosić o indywidualną zgodę.
Dla niektórych może to być zaskoczeniem, ale Flickr jest idealnym miejscem do wyszukiwania ilustracji na nasze blogi. Serwis zgromadził do tej pory potworną ilość fotek, wrzuconych przez ludzi z całego świata, w różnym wieku i z przeróżnymi zainteresowaniami. A dzięki pomocnej wyszukiwarce znajdziemy tam odpowiednie obrazki opatrzone jedną z licencji Creative Commons.
Aby znaleźć interesujące nas zdjęcia, musimy przejść na stronę wyszukiwarki, wpisać szukane hasło w pole wyszukiwarki, przewinąć stronę na sam dół, zaznaczyć opcje wyszukiwania obrazów z licencją Creative Commons i kliknąć przycisk Search. Wyniki, które nam się ukażą mogą być nie do końca trafne, dlatego często trzeba jeszcze kliknąć w link Most interesting, teraz powinno być już OK.
Jeśli obrazek, który mamy zamiar użyć, udostępniony jest na licencji Creative Commons, musimy przy obrazku zamieścić link prowadzący do niej i do strony autora. Niektóre licencje nie wymagają zamieszczania odnośników do strony autora (nie ma wymogu uznania autorstwa), ja jednak zawsze staram się linkować do autorów fotografii. W końcu nic mnie to nie kosztuje, a jest to jakaś forma podziękowania z mojej strony. Was też do tego namawiam.